[ Technical ]Deep divePoziom: Projektowanie

Jak zaprojektować workflow AI krok po kroku

Dobry workflow AI projektuje się od końca: najpierw definicja rezultatu i wyjątków, potem kroki, na końcu wybór modeli. Szkielet, którego używamy przy każdym wdrożeniu.

Konrad Szydłowski14 sierpnia 20262 min czytania

[ W skrócie ]

  • Projektuj od rezultatu: co dokładnie ma powstać, co jest sukcesem, co jest wyjątkiem — zanim narysujesz pierwszy krok.
  • Każdy krok z modelem AI musi mieć zdefiniowane wyjście strukturalne i próg pewności — inaczej błędy płyną w dół procesu.
  • Wyjątki to nie awarie, tylko zaprojektowana ścieżka: sprawa trafia do człowieka z kontekstem, a jego decyzja uczy system.
  • Mierz od pierwszego dnia: czas, koszt, udział wyjątków — bez tego nie wiesz, czy workflow w ogóle działa.

Zasada: od końca, nie od początku

Najczęstszy błąd projektowania: zaczynanie od „przychodzi mail” i brnięcie krok po kroku w przód. Tak powstają przepływy, które w połowie drogi nie wiedzą, po co istnieją.

Projektuj odwrotnie — od trzech pytań:

  1. Co dokładnie ma powstać? („kompletny wpis w CRM z kwalifikacją i wysłaną odpowiedzią”)
  2. Po czym poznamy, że jest dobrze? (mierzalne kryteria)
  3. Co robimy, gdy się nie da? (wyjątki — z definicji, nie z paniki)

Szkielet, którego używamy

Wejście + walidacja
Wzbogacenie danych
Krok AI ze strukturą
Reguły i progi
Akcje w systemach
Wyjątki do człowieka
Kroki deterministyczne (walidacja, reguły, zapisy) oddzielone od kroków AI — każdy typ testuje się inaczej.

Wejście i walidacja. Zanim cokolwiek ruszy, sprawdź kompletność danych. Połowa „błędów AI” to śmieci na wejściu.

Wzbogacenie. Dociągnij kontekst z systemów (historia klienta, dane z bazy firm) — model z kontekstem podejmuje radykalnie lepsze decyzje.

Krok AI ze strukturą. Model nigdy nie zwraca „luźnego tekstu do dalszego przetwarzania”. Zawsze struktura:

json
{
  "kategoria": "reklamacja",
  "priorytet": "wysoki",
  "pewnosc": 0.86,
  "uzasadnienie": "klient odwoluje sie do wczesniejszego zgloszenia"
}

Reguły i progi. Za modelem stoi deterministyczna bramka: pewność poniżej progu → człowiek; kategoria „zwrot pieniędzy” → zawsze człowiek; reszta → automat. Progi to liczby w konfiguracji, nie folklor w prompcie.

Wyjątki z kontekstem. Sprawa, która wypada z automatu, trafia do człowieka z kompletem: co przyszło, co ustalono, czego zabrakło. Decyzja człowieka wraca do systemu jako dane — po miesiącu wiesz, które progi podnieść, a które reguły dopisać.

Wybór modeli — na końcu i per krok

Dopiero gdy kroki istnieją, dobierasz do nich modele: lekki do klasyfikacji, mocniejszy do analizy i odpowiedzi (pisaliśmy o tym przy porównaniu Claude i ChatGPT). Warstwę wywołań warto od początku abstrahować — podmiana modelu za pół roku ma być zmianą konfiguracji, nie refaktoringiem.

Metryki od pierwszego dnia

Minimalny zestaw: czas przejścia (zdarzenie → rezultat), udział wyjątków (spada = system dojrzewa), koszt na sprawę (API + utrzymanie), jakość na próbce (człowiek ocenia losowe 5% wyników co tydzień). Workflow bez metryk to instalacja artystyczna, nie system.

  • workflow
  • architektura
  • automatyzacja
  • AI
  • projektowanie
Udostępnij

Automatic AI

hello@automaticai.pl · automaticai.pl